Sesje z udziałem malutkich dzieci są obecnie niezwykle modne. Maluszki upozowane w koszykach, czy mini łóżeczkach prezentują się słodko.
Duża część rodziców marzy o takich zdjęciach. Sesja noworodkowa z jednej strony jest dla świeżo upieczonych rodziców doskonałą pamiątką ale też z drugiej strony niesie ze sobą wiele obaw. Wszak tutaj trzeba oddać swój największy skarb w ręce obcej osoby. Moje studio, w którym robię sesje noworodkowe znajduje się 20 min jazdy od Raciborza.
A trudno jest zawierzyć komuś kogo najczęściej się nie zna. Dlatego pomyślałam, że napiszę Ci wszystko co powinnaś wiedzieć o sesji noworodkowej. Pamiętaj tylko, że wypowiadam się w imieniu swoim, a nie innych fotografów.
Sesja noworodkowa w studio, pozowana czy lifestylowa?
Każdy z tych typów sesji jest zupełnie inny i ma inny przebieg. Sesja w studia to zdjęcia z użyciem ubranek i rekwizytów fotografa. To przede wszystkim zdjęcia pozowane. Maluszek jest usypiany, by później, gdy mocno śpi można było go przekładać do kolejnych stylizacji.
W użycie idzie stół do pozycjonowania, na którym są rozkładane materiałowe tła, na których leży dziecko. Potem jest kolej na kolejne propsy typu skrzyneczki, leżaczki, łóżeczka. Noworodka na czas sesji praktycznie przejmuje fotograf. Rodzice odpoczywają i obserwują przebieg sesji.
Na końcu, czasem też na początku, są wykonywane ujęcia rodzinne. Wybierają się na sesję do studia dowiedź się, czy na miejscu jest parking oraz na którym piętrze jest samo studio. To istotne, gdyż świeżo upieczona mama raczej nie ma ochoty na wędrówki z fotelikiem i wspinanie się po schodach. Moje studio jest w cichej wiejskiej okolicy. W połowie drogi między Raciborzem, a Kędzierzynem. Zaparkować można swobodnie przed budynkiem. Studio jest na parterze.
Sesja w studio to też może być tzw lifestyle. Tu nie ma miejsca na pozowane kadry. Duża część zdjęć jest u rodziców na rękach. Tu liczy się naturalność kadrów i póz. Maluszek niekoniecznie musi spać. Po stronie rodziców stoi przygotowanie spójnych jasnych stylizacji. Takie zdjęcia najlepiej się prezentują, gdy w kolorach przeważ biel i beż.
Sesja noworodkowa, to przede wszystkim bezpieczeństwo
W trakcie sesji w studio noworodki układane są w różnych pozycjach na łóżeczkach, w misach, koszykach, czy w wiaderkach. To wszystko pięknie wygląda na zdjęciu ale przede wszystkim musi być bezpieczne. Możesz mi wierzyć, że wcale nie jest łatwo takiego maluszka ułożyć.
Tu liczy się przede wszystkim wiedza i doświadczenie fotografa. Sama na początku swojej przygody układałam maluszka tylko w najprostszych konfiguracjach. Często w trakcie sesji proszę rodziców dziecka o asystowanie bo bezpieczeństwo jest najważniejsze.
Nie ułożę noworodkowa w pozycji, której nie jestem pewna. Nawet gdyby rodzice bardzo prosili, to nie ma takiej opcji.
Sama jestem mamą trzech dziewczynek, z tego najmłodsza jest wcześniakiem. Umiem obchodzić się z kruszynkami, nie boję się ich. Wiem, jak ululać dziecko do snu, jak je uspokoić.
Ukończyłam także warsztaty z sesji noworodkowych u jednej z najbardziej prestiżowych polskich fotografek na co posiadam stosowny dyplom. Mam za sobą także kursy z pozycjonowania i owijania noworodków. Oba ukończone on-line bowiem szkoleniowcem jest jedna z najsłynniejszych światowych fotografek noworodkowych. Szkolenia zrobiłam na początku mojej przygody z fotografią noworodkową, po to aby zapewnić małym modelem 100% bezpieczeństwa.
Dzisiaj sama jestem autorką poradników o fotografii rodzinnej i noworodkowej oraz kursów fotograficznych. Teraz stoję po drugiej stronie i jako jedyna w regionie sama zajmuję się szkoleniem początkujących fotografów.
Zatem masz pewność, że powierzasz swojego maluszka w pewne i wykwalifikowane ręce.
Jak ważne jest owijanie w czasie sesji.
Często widzisz zdjęcia, gdzie maluszki są powijane w kolorowe kokoniki. To nie tylko taka moda. Sesję najczęściej zaczyna się od owinięcia maluszka w owijki ponieważ to pozwala dziecku się uspokoić, wyciszyć i zasnąć. Jednak trzeba wiedzieć, jak się za to owijanie zabrać po to aby maluszkowi nie zrobić krzywdy. Maluszek owinięty we właściwy sposób będzie czuć się komfortowo.
Temperatura, spokój i higiena
Jak pewnie zauważyłaś część zdjęć noworodkowych przedstawia dzieci na golaska. W takcie sesji dzieci są też przebierane. Dlatego temperatura w studio musi być wysoka. Dziecku nie może być zimno. Pomieszczenie mam zawsze nagrzane do temperatury ok.24/25 stopni.
Ponadto w stronę maluszka ustawiona jest farelka, która dodatkowo ogrzewa dziecko. Rodzicom proponuję mieć ze sobą koszulki z krótkim rękawem, by nie dokuczało im gorąco. Bardzo ważny jest też spokój, nie tylko rodziców ale też i fotografa.
Pamiętam, jak na początku stresowały mnie sesje z udziałem noworodków, przez co też trudniej było mi uspokoić dziecko. Teraz jestem totalnie spokojna. Jednak wiem, że czasem to rodzice się denerwują, wszak to dla nich nowa sytuacja i dzieciątko później to wyczuwa.
Dlatego też staram się sporo rozmawiać w trakcie sesji, opowiadam różne historie, aby rodzice mogli się trochę wyluzować. Wszystkie rzeczy używane do sesji są czyste. Prane i czyszczone po wcześniejszym użyciu. Ja mam czyste ubranie i ręce
Kiedy wykonać sesję noworodkową?
Sesję noworodkową najlepiej jest przeprowadzić między 6 a 28 dniem życia dziecka. O ile dziecko urodziło się zdrowe i w terminie. Dziecko we wskazanych dniach jest już oswojone z nowym światem, ale nadal bardzo dużo śpi i łatwo zasypia.
Ciało maluszka pamięta jeszcze ciasne ułożenia z brzuszka i dzięki temu fotograf ma więcej możliwości jeśli chodzi o pozycjonowanie noworodka. Im dziecko starsze tym mniej zainteresowane jest spaniem, przerwy w śnie są coraz dłuższe, a sen coraz płytszy.
Starsze maluszki mają też silniejszy odruch moro (takie nagłe dyganie rączkami i nóżkami), co utrudnia pozowanie. U niektórych dzieci pojawiają się też problemy brzuszkowe. Dlatego te magiczne 21 dni jest najlepsze na taką sesję. Nie mniej nie raz już robiłam sesję 5-6 tygodniowymi maluchami i ten ,,wiek” uważam za maksymalny na taką sesję.
A co jeśli po porodzie będę się źle czuła.
Mam za sobą trzy porody, każdy inny i wiem, jak to jest. Połóg nie jest łatwą sprawą. Dlatego wiem, że wiele mam obawia się sesji w ciągu 3 tygodni od narodzenia dziecka. Zwłaszcza, że taką sesję trzeba zarezerwować będąc jeszcze w ciąży. Powiem Ci tak.
Udział mamy na sesji noworodkowej staram się minimalizować. Do asystowania, jeśli jest to konieczne przy jakiś ujęciach najczęściej zapraszam tatę. Także na tacie najczęściej spoczywa obowiązek pilnowania ewentualnego starszego rodzeństwa. Mama ma mieć, jak najwięcej należnego jej spokoju. Jeśli faktycznie będziesz się bardzo źle czuć to sesję proponuję przełożyć na moment, gdy dziecko będzie miało 3/4 miesiące. Wtedy też mogą powstać fajne kadry. Taki bobas jest już kontaktowy, uśmiecha się, ładnie podnosi główkę.
Zatem takie zdjęcia też będą dla Was fajną pamiątką.
Czy moje dziecko będzie płakać? Co jak zrobi kupkę prosto w ubranko fotografa? A jeśli dziecko nie będzie współpracować i nie uda się zrobić zdjęć?
Tak na 90% w czasie sesji Twoje dziecko będzie płakać. Tak samo jak płacze w domu. To wcale nie znaczy, że będzie dziać mu się krzywda. Tak samo, jak Ty dbasz o dziecko w domu, tak samo ja o nie dbam w czasie sesji. Jednam maluszek może płakać bo się wybudzi, bo poczuje głód lub chęć przytulenia się. To normalne. Zawsze proszę rodziców aby na sesję zabrali ze sobą smoczek. W domu nie musisz go używać, w czasie ok.2 godzinnej sesji dziecko do niego nie przywyknie, a mi pozwoli on uspokajać dzieciątko.
Kolejna odpowiedź, tak dziecko na 99% zrobi kupkę, siku albo jedno i drugie wprost w moje akcesoria albo wprost na Was w czasie wspólnych ujęć. Pewnie zrobi to nie raz. I to też przecież jest naturalne. A w moim przypadku jest wpisane w ryzyko zawodowe 😉
Ja zawsze mam awaryjne zestawy i Wam też polecam mieć ze sobą rzeczy na zmianę.
I ostatnie, tak zakładam, że może być taka sytuacja (jeszcze mi się nie zdarzyła), że dziecko po prostu będzie miało zły dzień. My dorośli też takie mamy. Jeśli przyjedziecie na sesję i dziecko ewidentnie nie będzie chciało ,,współpracować” to ją przełożymy o kilka dni.
Jednak wcześniej daj mi szansę na uspokojenie małego modela.
Czy sesja noworodkowa to nie jest kaprys rodziców i męczenie dziecka?
Noworodki, aby czuć się spokojnie i bezpiecznie muszą mieć pełne brzuszki, ciepło i ciszę. Takie właśnie warunki panują na sesji. Dzieciaczki przez większość sesji błogo sobie śpią. Są ułożone na miękkich tkaninach. Mama jest blisko. Mają zatem wszystko czego im potrzeba.
W żaden sposób nie dzieje się im krzywda. Powiem Ci, że nie każde dziecko da się ułożyć na sesji w każdej pozycji. Niektórym dzieciom pewne pozycje ciała po prostu nie pasują. I to jest ok. Dziecko nigdy nie jest układane na siłę bo fotograf ma takie widzimisię.
Czasem rodzice marzą o konkretnym kadrze. Jednak jeśli dziecko protestuje, to jest jeszcze wiele innych możliwości ułożenia dziecka. Na sesji noworodek jest najważniejszy. Dla mnie i dla jego rodziców. A te piękne kadry, które powstaną są też pamiątką dla tego dziecka.
Zaufanie
Wiem, że ciężko jest zaufać obcej osobie. Jednak jeśli wybierzecie mnie na swojego fotografa to wiedzcie, że zrobię wszystko abyście mieli, jak najlepszą pamiątkę. Musicie mi tylko dać, ku temu szansę. Do każdego dziecka podchodzę z troską i czułością.
Nigdy nie zrobiłabym nic aby mu zaszkodzić. Mam za sobą szkolenia i teraz już 7 letnie doświadczenie w roli fotografa noworodkowego. Na wszelkie Twoje pytania i wątpliwości z chęcią odpowiem jeszcze przed sesją.
Mało tego mam w tej dziedzinie na tyle doświadczenia, że od roku sama prowadzę warsztaty noworodkowe dla początkujących fotografów.
Ile trwa sesja noworodkowa?
Sesja z udziałem noworodka średnio trwa około dwóch godzin. Najlepiej zacząć ją między godziną 09.00 a 11.00 gdyż większość dzieci jest najspokojniejsza. Przed sesją zapytam Was o ulubione kolory i o kadry na których szczególnie Wam zależy.
Po sesji w ciągu max kilku dni otrzymacie link do prywatnej galerii, z której wybierzecie ulubione zdjęcia z sesji. Wybrane zdjęcia trafią do obróbki i druku. Im szybciej dokonacie wyboru, tym szybciej będziecie cieszyć się zdjęciami.
Sesja noworodkowa, rodzinna, z rodzeństwem?
Na sesję noworodkową zapraszam tylko dziecko z rodzicami i ewentualnym starszym rodzeństwem. Babcie, ciocie i tak dalej zostają w domu. Niestety im więcej osób na sesji tym trudniej o spokój i mocny sen dla maluszka.
W czasie sesji wykonuję zdjęcia samego dziecka, dziecka z mamą, tatą i rodzeństwem. W zależności od tego w jakim wieku są starsze dzieci to albo po prostu kładą się, czy siadają obok maluszka np. w łóżeczku albo też te starsze wiekiem dzieci trzymają malca na rękach.
Przygotowanie do sesji noworodkowej
Do wspólnych rodzinnych zdjęć najlepiej jest aby wszyscy mieli koszulki/koszule/bluzki w tym samym kolorze. Preferowane kolory to czerń, beż, brąz lub biel. Rzeczy bez nadruków, napisów i innych ozdobników. Ponadto trzeba zabrać mleczko dla maluszka, wspomniany wcześniej smoczek, matę do przewijania, mokre chusteczki i pieluszki. Dla mamy przyda się pomadka i puder matujący. Dla starszego rodzeństwa jakaś przekąska i zabawka (byle nie grająca).
Na sesję najlepiej umówić się na około 2-3 miesiące przed porodem. Potem zaraz po porodzie, jeszcze będąc w szpitalu mama pisze mi wiadomość, że maluszek już jest. W zależności od przebiegu porodu i samopoczucia mamy ustalamy termin sesji noworodkowej.
Im szybciej jest sesja umówiona, tym łatwiej zaplanować mi terminarz. Wiadomo, że niektóre dzieci rodzą się szybciej, innym się nie spieszy na świat dlatego też mój terminarz musi być mocno elastyczny. A im prędzej wiem, że mam się ,,spodziewać” bobaska tym łatwiej jest wszystko zaplanować.
Rezerwacja sesji noworodkowej
Masz do mnie pytania? Z chęcią na nie odpowiem. Możesz do mnie napisać e-mail, albo od razu na Whatsapp . W portfolio znajdziesz przykładowe zdjęcia. Na facebooku i instagramie najczęściej pojawiają się efekty najnowszych sesji.
Wszystkim, którzy dotarli do końca, dziękuję za przeczytanie tekstu w całości 🙂






