Jeśli od jakiegoś czasu myślisz o tym, żeby umówić się na sesję, ale coś w środku Cię zatrzymuje i powoduje, że odkładasz tę decyzję na później, to jesteś dokładnie w tym miejscu, w którym znajduje się większość kobiet przed swoją pierwszą sesją.
To nie jest brak odwagi ani znak, że to nie dla Ciebie. To naturalna reakcja na coś nowego, coś, co wyciąga Cię poza codzienność i pokazuje Cię w zupełnie innym świetle niż na co dzień.
Prawda jest taka, że niemal każda kobieta przed sesją ma bardzo podobne myśli i wątpliwości. I każda z nich jest do przepracowania.
„Nie nadaję się do zdjęć”
To zdanie pojawia się najczęściej i prawie zawsze jest wypowiadane z pełnym przekonaniem.
Problem polega na tym, że opiera się ono na doświadczeniach, które nie miały nic wspólnego z profesjonalną sesją. Zdjęcia robione przypadkiem, w złym świetle, pod złym kątem, bez żadnego prowadzenia, potrafią skutecznie zbudować w głowie przekonanie, że „źle wychodzę na zdjęciach”. Tymczasem podczas sesji kobiecej nie chodzi o to, żebyś nagle stała się kimś innym. Chodzi o to, żeby pokazać Cię w sposób, który wydobywa to, co w Tobie autentyczne i atrakcyjne. Dobre zdjęcie nie jest kwestią przypadku. To efekt światła, ustawienia ciała, pracy z detalem i odpowiedniego prowadzenia. I właśnie tym się zajmuję.
„Nie umiem pozować”
Nie musisz umieć pozować, bo to nie jest Twoje zadanie.
To nie jest casting ani sesja dla zawodowych modelek. Nie przychodzisz tam z gotową wiedzą ani doświadczeniem. Podczas sesji jesteś prowadzona krok po kroku. Pokazuję Ci dokładnie, co zrobić z rękami, jak ustawić ciało, gdzie spojrzeć. Dostosowuję wszystko do Ciebie, Twojej energii i tego, w czym czujesz się dobrze. Na początku możesz czuć lekki dyskomfort i to jest zupełnie normalne. Po kilku minutach napięcie zaczyna puszczać, a ruchy stają się naturalne. W pewnym momencie przestajesz myśleć o tym, czy dobrze stoisz. Zaczynasz po prostu być.
„Nie czuję się dobrze ze swoim ciałem”
To jedna z tych obaw, które są najtrudniejsze, bo często ciągną się za nami latami.
Wiele kobiet patrzy na siebie przez pryzmat rzeczy, które chciałyby zmienić. Skupiają się na niedoskonałościach, zamiast zobaczyć całość. Podczas sesji perspektywa się zmienia. Nie dlatego, że coś ukrywamy, ale dlatego, że pokazujemy to, co naprawdę warto pokazać. Odpowiednie światło, kąt ustawienia, praca z sylwetką i detalem sprawiają, że zaczynasz widzieć siebie inaczej niż do tej pory. Nie idealnie. Prawdziwie i dobrze. Twoje ciało nie musi, być idealne, by było godne sesji kobiecej. Na swoich sesjach staram się budować w Tobie ciałopozytywność. Widzisz najczęściej jest tak, że tylko my same tak krytycznie nie siebie patrzymy. Inni widzą nas lepiej. I taką sesją chcę Ci pokazać, właśnie to jak widzą Cię inni, jak widzę Cię ja – inna kobieta, której ciało też daleko ma do idealności. Sesja kobieca zmieni w Tobie nastawienie do własnego ciała, tego jestem pewna. Właśnie między innymi dlatego warto ją zrobić. Dla tej zmiany, dla docenienia siebie na nowo.
„Będę się stresować”
Tak, prawdopodobnie będziesz się stresować na początku.
To naturalna reakcja na nową sytuację, w której jesteś w centrum uwagi. Organizm potrzebuje chwili, żeby się oswoić. Najczęściej ten stres znika szybciej, niż się spodziewasz. Po kilku minutach zaczynasz się rozluźniać, rozmowa płynie swobodniej, a atmosfera przestaje być napięta. Wiele kobiet po sesji mówi wprost, że najbardziej stresujący był moment przed przyjściem, a nie sama sesja. Ze swojej strony robię wszystko, żeby ten stres w Tobie szybko zniwelować. W czasie sesji dużo sobie rozmawiamy, na bieżąco pokazuję Ci też efekty w postaci zdjęć i to jest ten moment, takiego wow u moich klientek, gdy zobaczą pierwsze kadry i mają takie ,,to naprawdę ja” To właśnie ten moment, który w głowie zmienia wszystko. Stres odchodzi i zaczynasz się otwierać.
„To nie dla mnie”
To zdanie bardzo często nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
Na sesję kobiecą przychodzą kobiety w różnym wieku, z różnymi historiami, doświadczeniami i podejściem do siebie. Nie ma jednego typu kobiety, która „pasuje” do sesji. Jest tylko decyzja, czy chcesz dać sobie przestrzeń, żeby zobaczyć siebie inaczej niż do tej pory. Nie ma znaczenia jaki nosisz rozmiar, czy jesteś wysoka, czy niska, czy masz 30 czy 55 lat. Serio, to absolutnie nie ma znaczenia. I wiesz co każda kobieta, która się decyduje na sesję kobiecą, wychodzi z czymś więcej niż tylko zdjęciami. Z innym spojrzeniem na siebie. To jak moje klientki czują się po sesji jest niesamowite i wzrusza mnie samą na maka. To coś pięknego, w głowie zachodzi im taka transformacja.
Jak wygląda sesja kobieca naprawdę?
Sesja kobieca to przede wszystkim spokojny, uważny czas tylko dla Ciebie.
To moment, w którym możesz zatrzymać się na chwilę i skupić na sobie, bez oceniania i bez poczucia, że musisz coś udowadniać. Masz prowadzenie na każdym etapie, jasne wskazówki i przestrzeń, w której możesz się oswoić z sytuacją. Nic nie dzieje się na siłę i nic nie jest przypadkowe. To proces, który zaczyna się od niepewności, a kończy zaskoczeniem. Bo zaczynasz widzieć siebie w sposób, którego wcześniej nie znałaś.
Chcesz spróbować, ale jeszcze się wahasz?
Nie musisz podejmować decyzji od razu.
Czasami wystarczy rozmowa, żeby rozwiać większość wątpliwości i zobaczyć, czy to jest coś dla Ciebie na ten moment. Napisz do mnie. Opowiem Ci, jak dokładnie wygląda sesja kobieca w moim studio w okolicy Raciborza. Odpowiem na Twoje pytania i pomogę Ci spokojnie podjąć decyzję.
👉 Odezwij się na Whatsapp i sprawdź, czy to jest krok, który chcesz zrobić dla siebie



